Okolice nosa – zmarszczki królicze

Bunny lines, czy bruzdy królicze to zmarszczki, które widoczne są na nosie. Pojawiają się dokładnie na jego grzbiecie, tworząc pionowe, poziome albo poprzeczne załamania skóry. Niestety, niedoskonałości tego rodzaju występują w centralnej części twarzy. Utrwalają się i pogłębiają w wyniku uśmiechania się i mrużenia oczu.

Przyczyny powstawania bruzd króliczych

Mimika twarzy, a więc częsty uśmiech czy mrużenie powiek podczas słonecznych dni to nie jedyne przyczyny powstawania króliczych zmarszczek. Skóra na nosie ulega naturalnym procesom starzenia. I chociaż nos jest tą częścią twarzy, gdzie skóra jest mocno napięta, to trzeba też wziąć pod uwagę, że jest przy tym niezwykle cienka i delikatna. Co więcej, nos jest narażony na silne podrażnienia i działanie destrukcyjnych czynników. Nie ma możliwości, by całkowicie chronić skórę przed działaniem promieni słonecznych, mrozem, silnym wiatrem, smogiem czy dymem papierosowym. Kremy z filtrami i te z kompleksem witamin nie dają przecież 100% skuteczności. Sprawdź również ćwiczenia, które poleca fitnesstwarzy.blog.pl

Jak powstają zmarszczki królicze?

To typowe zmarszczki mimiczne. Powstają na skutek załamań skóry. Wraz z upływem czasu, skóra traci napięcie, sprężystość, optymalne nawilżenie. Włókna kolagenowe ulegają uszkodzeniu, elastyna i kwas hialuronowy nie jest naturalnie produkowany w odpowiedniej ilości. W efekcie skóra, która ulega wgłębieniom podczas tworzenia miny czy grymasu, nie wraca już do gładkości i poprzedniego stanu. Zmarszczki królicze stają się w końcu utrwalone i robią się coraz głębsze.

Właśnie tak powstają bruzdy. I chociaż proces ten jest nieuchronny, to można go skutecznie opóźniać albo usuwać powstałe już defekty. Ratunkiem są już nie tylko operacje plastyczne przy użyciu skalpela, ale w pełni bezpieczne zabiegi z zakresu medycyny estetycznej.

Usuwanie króliczych zmarszczek

Najlepszą metodą zniwelowania zmarszczek króliczych jest botoks. Można go bezpiecznie stosować po 25 roku życia – wtedy choćby profilaktycznie. Bunny lines pojawiają się zaś po 30 roku życia i wtedy można je już wygładzać.

Sama toksyna botulinowa to jad kiełbasiany, który wstrzykiwany w mięsień w tak małej ilości, nie jest szkodliwy dla ludzkiego organizmu.

Zabieg ostrzykiwania może być wykonywany tylko w profesjonalnym gabinecie dermatologicznym albo renomowanej klinice medycyny estetycznej. Lekarz, który podejmuje się jego realizacji, musi wykazywać odpowiednie ku temu kwalifikacje i kompetencje.

Botoks jest tzw. zabiegiem lunchowym. Oznacza to, że trwa dosłownie kilka minut (przebiega w znieczuleniu miejscowym). Efekty widać natychmiast, ale na pełne rezultaty trzeba poczekać od 3 do 7 dni. Toksyna zostaje wstrzyknięta pod skórę, w miejscu utworzenia zmarszczek. Mięsień zostaje unieruchomiony, dzięki czemu pozostaje w pełnym rozluźnieniu, skóra nie ulega załamaniom.

Działanie botoksu nie jest trwałe. Zabieg tego rodzaju należy powtarzać co 6-9 miesięcy. Toksyna botulinowa jest bezpieczna, nie wywołuje żadnych powikłań ani niepożądanych skutków ubocznych (o ile zabieg zostanie przeprowadzony przez specjalistę). Botoks może być stosowany jedynie w celu wygładzenia zmarszczek mimicznych, a nie tych starczych. Nie usuwa ich całkowicie, a tylko czasowo „liftinguje”.

Przeciwwskazaniem do wykonania tego zabiegu jest ciąża, okres karmienia piersią, choroba cukrzycowa, nowotworowa, choroby skóry, takie jak bielactwo i łuszczyca oraz skóra podrażniona lub poraniona w miejscu iniekcji. Zabieg musi być również wstrzymany na około miesiąc, jeśli pacjentka wykonywała inne zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, na przykład peelingi chemiczne.